A może to był sen..

Nie, nie, tylko nie przede mną. Plis. Jakoś dziwnie, ale boję się tych samochodów. Przecież każda ta bala może się wysunąć, może strzelić jakieś zabezpieczenie, albo może przede mną gwałtownie zahamować i wtedy jedna z nich, najpewniej jedna z tych na górze wyleci mi na maskę, albo do środka.

Miałam stracha. Ale cóż wepchał się, to już jechałam za nim. Cały czas myśląc o tych nie wiadomo jak przymocowanych balach. I tuż przy cmentarzu nagle zahamował. Gwałtownie i niespodziewanie. Bo się zorientował, że może kumpli przepuścić. Dokładnie, jeszcze dwa takie same gigantyczne auta z tymi głupimi balami. I jechały trzy. Mnóstwo bali przede mną.

Ciarki mnie przeszły gdy zbliżałam się do „mojego miejsca”. Tego co mi się śni od kilku lat. Odkryłam je, że jednak istnieje, jakieś 3 lata temu. I teraz przejeżdżam tamtędy dwa razy dziennie. A śni mi się odkąd pamiętam. Nie miałam jeszcze odwagi tam pójść, skręcić. Zobaczyć, czemu mi się śni. Nawet kot, który z nami rzadko podróżuje, zawsze nagle siada wyprostowany jak przejeżdżamy tamtędy. Nawiedzony jakiś!

I tak mnie naszło. A co by było gdyby na tym właśnie zakręcie, któryś z samochodów przede mną wywalił się, przecież jest ślisko, albo gwałtownie zahamował, bo mu jakiś leśny zwierz wyleci z lasu. Czy zadzwoniłby ktoś na pogotowie, czy miałabym farta, i każdy nagle by karetkę puszczał, aby dojechała do nas jak najszybciej?

Już widzę minę strażaka i lekarza na widok moich nieogolonych nóg. Zawstydziłam się właśnie. Nogi muszą być jednak ogolone codziennie. Widzę minę Zuzki i Ćwikłaka… smutni by jednak byli. I tak mi się nagle przykro zrobiło, że się poryczałam… a ciężarówki odprowadziły mnie prawie pod sam dom… dzięki chłopaki.

Kuźwa, to te hormony, okres mi się zbliża….

Comments

  1. a myslalam ze ja tylko miewam takie czarne mysli..

    1. Czyli jestem normalna. Uff

  2. Ej serio, też nie lubię jeździć za tymi balami, wywrotkami itp. Zawsze trzymam się od nich dalej niż gdyby to były zwykłe osobówki 🙂

    1. Oj tak! Albo wciskać się z nimi na rondo… no unikam…. jak ognia..ale one mnie jednak prześladują.

  3. Ja też zawsze nieufnie podchodzę do tego typu pojazdów 😉

    1. Nigdy nie wiadomo… a z moim szczęściem…. to kwestia czasu pewnie..heh

  4. Moje nogi też dziś nieogolone…;)

    1. Cieplej jest zimą, hahah

  5. ogólnie za kierownicą czuję się bardzo pewnie, ale mam podobne odczucia względem takich pojazdów. Budzą we mnie pewnego rodzaju dyskomfort, a nawet lęk. I właśnie zdałam sobie sprawę, że też mam nieogolone nogi… 😛
    pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *