Gdy niebo jest koloru ciemno szarego, po oknie spływają strugi deszczu i na dodatek termometr wskazuje zaledwie kilka stopni powyżej zera, najchętniej schowalibyśmy się pod miękkim, ciepłym kocem z filiżanką gorącej herbaty w ręku i dali się pogrążyć jesiennej melancholii. A gdyby tak zrobić jej na przekór i spowodować, że jesień nabierze rumieńców?Continue Reading

Tydzień przerwy. Od ćwiczeń, ruchu, czasu tylko dla mnie. Wszystko przez TE święta. Ale to były najlepsze Święta jakie kiedykolwiek miałam. Coś wspaniałego. Bez zakupów, kolejek, korków, giga wydatków. Całego tego sztucznego udawania. Spakowaliśmy się w jedną walizkę. Dwie torby jedzenia. Aparat. Auto zatankowane. Kierunek – GÓRY!  Tyrawa Solna. Bieszczady.Continue Reading