Jak zmotywować się do ćwiczeń?

Jak zmotywować się do ćwiczeń?

Jesień to doskonały moment na zmiany. Jak co roku planuję wziąć się za siebie. Oczywiście obowiązkowo wracam na pakernię. Schudnę do sylwestra, a po świętach schudnę do wiosny. To normalne i często realne. A w planowaniu jestem całkiem niezła. Potrafię idealnie rozrysować sobie plan tygodniowy albo zaplanować cały przyszły miesiąc. Trochę inaczej to wygląda gdy przestaję odhaczać zapisane zadania. Wtedy …

Rower stacjonarny – mały ale wariat

Rower stacjonarny - mały ale wariat

Nie ćwiczę od kilku miesięcy. Joga mnie nudzi a do streczingu się chwilowo nie nadaję. Swoje ulubione hardkorowe zajęcia zostawiam do lutego. Na siłownię wrócę w przyszłym roku, gdy skończy się bum noworocznych postanowień. Bieganie także. Teraz ćwiczę w domu. Mam hantle i rower stacjonarny. Kupiony w markecie kilka lat temu. Mały ale wariat. Kiedyś każdy wieczór na nim spędzałam. Rower …

Sama siebie nie poznaję.

Wróciłam. Przemogłam się. Zrobiłam ten pierwszy krok. I to jest najlepsza decyzja ever. Jeszcze mogę pierdzielić od rzeczy, bo jestem świeżo po treningu. Ale jakim treningu! Cudownym. Ja, sama siebie nie poznaję Ta co mówiła i powtarzała, że nienawidzi biegać. Że uwielbiam patrzeć na innych jak biegają. Wciąż uwielbiam. Ale pokochałam, to czego nie znosiłam. Bieganie! Ale nie tylko to! …

Dlaczego nie mogę się przemóc by wrócić do ćwiczeń – 3 argumenty na nie.

Ale wymyśliłam. 3 argumenty. Jak mam ich z tysiąc. A to wszystko dlatego, że zapomniałam już jak to jest przyjemnie ćwiczyć. Zapomniałam, ile przyjemności z tego czerpałam. Jaka radosna chodziłam. Nie było niemożliwego dla mnie. I wszyscy byli wtedy zajebiści i nie wkurwiali. Nie mam czasu. Doby jeszcze nie wydłużyłam. Praca mnie absorbuje coraz bardziej. Wyciąga ze mnie wszystko. Siłę, …

Jak to się wszystko zaczęło? Początki mojej miłości do sportu.

Trzy lata. Tyle minęło od mojego pierwszego razu na siłowni. Pamiętam. Zima, prawie wiosna, dobra, to był marzec. Od zawsze marzyłam o siłowni. Nie dlatego, że było to modne, tylko dlatego, że odkąd pamiętam, to miałam kompleksy. Wstydziłam się. Siebie. To kłamliwe, wredne lustro powiększające w domu. Bańka wstańka! Jak to się wszystko zaczęło? Początki mojej miłości do sportu.