To dlatego, że cały tydzień pracuję od 11-tej. Więc teoretycznie mam wszystkie ranki dla siebie. Mąż zawsze pracuje od 8, a lekcje są też od 8. Mam więc te trzy godziny tylko dla siebie. Wreszcie. Mogę spać do 10-tej, albo siedzieć przed tv, albo przyjść tu i zrobić coś tylkoContinue Reading

Pierwszy tydzień za mną. Fajnie to brzmi. W rzeczywistości byłam 4 razy. Ale jestem z siebie dumna. Jak na pierwszy raz – to dałam radę. Przez weekend wyspałam się. Ogarnęłam temat mieszkania. Wyglądało strasznie. Po domu biega spory futrzak a wraz z nim kłębuszki jego sierści i małe kurzyki. AleContinue Reading