O fuck! Zaczęło się!

Wesołych świąt! Co to znaczy? Takie oklepane i pospolite, rzucone na odwal się. Serio, nie ma innych krótkich ale bardziej konkretnych życzeń? Drażni mnie strasznie. Jakich wesołych? Dla kogo są wesołe?

Coraz większe sztuczne zamieszanie się robi. Najpierw markety, zaraz po walentynkach znikały serduszka a pojawiały się kurczaczki i bazie. Grubo ponad miesiąc widzę wszędzie kurczaki, zajączki i kolorowe jajka.

Zakupy na ostatnią chwilę.

Miasto już się korkuje, kolejki w marketach ogromne. Te biedne chore na co dzień  staruszki – teraz nagle dostały powera i biegają po sklepach, kłócą się w kolejkach, marudzą, że tyle trzeba stać. To po co się dziadku pchasz do marketu na ostatnią chwilę? A na parkingach istne szaleństwo. Uważam, że prawko powinno być konfiskowane zaraz po 60-tce. Serio. Prawdziwe zagrożenie. Parkować nie potrafią, sorry ale wzrok już nie ten sam i wyobraźnia tym bardziej. Zero reakcji, spóźnione odruchy, drodzy staruszkowie: są taksóweczki i autobusiki. Zresztą uważam, że seniorzy powinni mieć darmowe przejazdy komunikacją miejską. Taki okrągły jubileuszowy prezent od państwa.

Zgadzam się, żadna nowoczesna, młoda Pani Domu, nie potrafi tak gotować jak Babcia czy Mama. Tak więc,  zróbmy dobry uczynek, z okazji Świąt i wyręczajmy naszych rodziców i dziadków chociażby z zakupów. Zrobimy to szybciej i sprawniej, a oni nie będą się męczyć z siatami i wyprowadzać z równowagi młodych w sklepach.

Sprzątanie z okazji Świąt.

Dajcie spokój. Mycie okien jak jest tak zimno? Nie dziękuję, a potem zapalenie oskrzeli i inne tym podobne atrakcje. Gdy otwieramy okna (bo jest tak ciepło) wtedy je umyjmy. Bo są brudne i nie da się ich dotknąć, a dywany trzepie się minimum raz w miesiącu bo to siedlisko roztoczy i najlepiej na cały dzień zostawić w mrozie.

Gotowanie.

Zjazd rodzinny. Kilka rodzin. Umówmy się, że każdy przyniesie ze sobą jedno ciasto i sałatkę. Gospodarz będzie zadowolony, jemu zostawmy dekorację stołu. Niech ugotuje barszcz, żeby zapach był w całym domu. Będzie wtedy bardziej zrelaksowany i radosny, jeżeli będzie miał mniej obowiązków.

Zakaz wpatrywania się w TV.

Przecież to już nasza taka tradycja. Zjemy i siadamy przed telewizorem. Przecież nie ma co robić. Tragedia. Można jeszcze rozmawiać, przecież to spotkanie rodzinne, nie z każdym widzimy się na co dzień, przecież najważniejsza jest praca. Non stop od rana do wieczora, praca. Nie macie tak? W telewizji, będzie to co zwykle, żadnego „nowego” filmu, ani „mądrego” reportażu. Zobaczymy tylko to, co ktoś wcześniej wybrał i zaplanował. Zróbmy temu na złość. Ruszmy tyłki. Wyjdźmy chociaż na godzinę, na spacer. Nie ma gdzie? Chyba żart. Każdy ma gdzie. Pojedźmy na cmentarz, do lasu czy parku. Ruszmy się.

Świąteczna gorączka, te przygotowania, stres, zakupy, sprzątanie, gotowanie. Po co tak się zarzynać? Zróbmy coś wspólnie, dla siebie. Nie idźmy na gotowe. Wystrojeni. Zatrzymajmy się na chwilę. Szczerze współczuję tym, co będą pracować. Ich dopiero musi wkurzać to zamieszanie. I tym, którzy teraz mają najwięcej pracy, bo wszyscy chcą wszystko kupić. Teraz i już. Nie życzmy im Wesołych Świąt. Bo nas zagryzą. Co to za święta, jak się pracuje i jak się tak zapiernicza tuż przed. Życzmy sobie zdrowia, cierpliwości i spokoju w tym zabieganym świecie.  Bo we wtorek, znów stwierdzimy, że tyle przygotowań i już po wszystkim. Nie zdążymy odpocząć i nacieszyć się dwoma dniami wolnego.

I jak dostaniecie czekoladową pisankę, to nie noście jej w kieszeni, bo zrobi Wam gigantyczną plamę w brzydkim kolorze!

Odpoczywajcie, wyśpijcie się, i nie przytyjcie!

Także zamiast Wesołych Świąt – Dużo Zdrowia!

Comments

  1. Dokładnie tak 🙂 Dla mnie święta to dobra okazja, żeby odpocząć. Mamy ekstra jeden dzień wolnego. Odpoczynek to nie właśnie siedzenie przed TV, a spacer, rodzinna aktywność.

  2. Też jestem tego zdania. Koniecznie spacer w poniedziałek…I nas to tradycja. Las , zalew i nieważne jaka pogoda. Byle nie padało. jedyne wieksze swiateczne zakupy jakie robię to kupuję tulipany żonkile bazie i trochę zieleninki. Będzie świeżo i wiosennie. To zmotywuje jeszcze do wyjścia. .. Co zobaczenia na spacerach

  3. U mnie święta właśnie poniekad tak wyglądają. Umyłam tylko część okien, bo kolejnych nie zdążyłam tego samego dnia a w kolejne było już zbyt zimno. Ja robiłam zakupy, mama gotuje całą rodzina zjeżdża się do nas i każdy oczywiście ze sobą przywozi ciasto i sałatki. Do mnie należy dekoracja stołu i drobne przekąski, ciepłe dania robimy wspólnie z moją Mum. Wszystko w przyjemnej atmosferze kocham każde święta! A z tym prezentem od państwa na okrągły jubileusz dla dziadków rozbawił mnie do łez

  4. bawi mnie to, że ludzie zapomnieli po co są święta i co to za święta. To już kolejny wpis, który czytam o przygotowaniach do Wielkanocy i samym przebiegu świąt, a jeszcze nikt nie wspomniał o tym, ze Święta, które obchodzimy, to przede wszystkim modlitwa. To śmieszne, że niektórzy planują wypieki, wymyślne potrawy, podczas sprzątania prawie zrywają podłogi, żeby nigdzie nie ukrył się kurz, a zapominają o spowiedzi i o tym, że przykazania kościelne nakazują, by właśnie w tym tym okresie wyspowiadać się i przyjąć komunię.

  5. A wszystko to wina marketingu i mediów. Nakręcają nas.Na każdym kroku widzimy jaja, pisanki kurczaki bazie,żółto- zielone akcenty, słyszy się co co powinniśmy zrobić..porządki świąteczne, zakupy świąteczne, świąteczne przysmaki, świąteczne śniadanie, dekoracja świąteczna- i wszystko musi być idealne. brrr… Nie dajmy się zwariować!Tradycja tradycją należy o nią dbać ale z rozsądkiem..szanujmy się. Umyjmy okna kiedy jest ciepło a nie że idą święta, zróbmy generalne porządki wtedy kiedy przyjdzie nam na to ochota a nie, że trzeba.. zróbmy dobry żurek i upieczmy babkę zasiądźmy przy stole przy wyłączonym tv i pogadajmy o wszystkim i niczym a potem wspólnie spędźmy ten wolny czas..zwolnijmy bo życie szybko płynie..
    p.s.Żeby się nie okazało, że nie zdążyliśmy się nim nacieszyć bo ciągle coś musieliśmy….

  6. To co działo się dziś na ulicach i w sklepach- szok przeżyłam. Koszyki wypchane tak, że prawie z nich wypada. Ja rozumiem, że święta, rodzina się zjedzie, ale nie wierzę, że wszystko zostanie zjedzone- to takie postaw się a zastaw się, bo przecież ciocia nie może później powiedzieć, że za mało na stole było. Sytuacja w sklepie. Kobieta mówi do mężczyzny w kolejce: -Co tak skromnie z zakupami.
    – Nam wystarczy odpowiada pan.
    – U mnie musi być widać, że są święta, co rodzina powie…
    Szał sprzątania mnie nie dotyczy- robię to na bieżąco. Przygotowania- w tym roku mam wychodne więc się nie spinam i robię tylko sałatkę 🙂

    Wesołych i spokojnych Kochana :*

    1. Właśnie, taka polska mentalność.

      Życzę Ci zdrowia (i nie tylko na święta) bo i takie życzenia dzisiaj usłyszałam. Spokoju. Odpoczynku. Chwili tylko dla siebie i najbliższych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *