O szczerości i pierwszym milionie (w tym roku)

To nie jest wpis sponsorowany. To nie jest także barter. Bo ja tak jednak nie potrafię. Nie umiem. Łatwiej jest mi jednak coś skrytykować albo znaleźć i wytknąć błędy niż słodzić na siłę, albo po prostu słodzić. To jest nudne i obłudne. Jestem szczera. I tu jestem mistrzem. Ale ma to swoje konsekwencje. Nie każdy potrafi przełknąć krytykę. Nie każdy jest na nią gotowy.

Ale mam taką jedną wadę

Nie potrafię kłamać. Od razu to po mnie widać. Nawet jeżeli, nie chcę nikogo urazić, wolę nic nie powiedzieć, ugryźć się w język i zrobić minę, niż palnąć w twarz, co mi się jednak zdarza. Jeszcze częściej potrafię urazić nawet tego nie wiedząc. W słownych wpadkach jestem najlepsza.

Tu mam słowo pisane, często przemyślane

Ale zdecydowanie częściej czysty spontan i emocje. Szczerość i otwartość przelaną do sieci. Cięty język i do tego luz. Nie powstanie u mnie zakładka RECENZJE. Bliższa byłabym zakładce OPINIE. Zresztą, mój cel na ten rok: zarobić pierwszy milion. Ambitnie. A zakładka WSPÓŁPRACA zachęca, nie ma co! I kto mnie czyta? Dzięki komu będę miała swój pierwszy milion? Tak szczerze? Dzięki blogerom? Którzy podobnie jak ja, wracają się i pojawiają w konkretnym celu. Ale bloger też człowiek. Też może mieć psa i kota, dzieci i przyjaciół. Pasje i zainteresowania.

Nienawidzę szczerze pseudoblogerów

A są i tacy. Obs/obs itp. Sorry, ale to nie blogerzy. Mamy swoje grupy i się dość dobrze „znamy” prawda? Z cyklu: „czytam czytam, lubię lubię„.  I to, że pod moimi wpisami są komentarze od innych blogerów, to nie znaczy, że jestem obs/obs czy tam kom/kom. Bloger to też człowiek. Zostawia u mnie wizytówkę do siebie. Może Tobie drogi czytelniku spodoba się punkt widzenia tej osoby – to masz od razu teleportację aby tam zajrzeć. Ja od dzisiaj, przysięgam, nie zostawiam już wizytówek. Kto mnie zna, to będzie wiedział, i pozna po mailu.

A co jeśli bloger

postrzegany zazwyczaj jako sprzedajna za wszystko szuja, chce polecić coś, co rzeczywiście jest dobre. I warte jest  każdej kasy. I chce szczerze polecić coś co działa, jest skuteczne i najlepsze na rynku. I jest co do tego przekonany. Jak udowodnić, że ten akurat bloger niełga. Wszystko jednak opiera się na intuicji i przekonaniach. Dla mnie jest to medycyna, nauka i własna skóra. Sama jestem podatna na marketing, retuszowane zdjęcia w sieci i głupie reklamy w radio. Nabieram się w pierwszej sekundzie, potem rzygam tęczą. Powiedzą nam wszystko co chcemy usłyszeć.

Dlatego każdą recenzję (czytaj: opinię) jaką u mnie znajdziesz, gwarantuję, że będziesz przekonany do jej jakości. Albo przeczytasz po prostu, że to bubel. I nie będę się tego bała. Czas, który mi poświęcasz na czytanie, tego, co staram się Tobie przekazać, zaufanie, którym się wzajemnie obdarzamy, nie spieprzę tego. Nie za paczkę podpasek, plastrów na wąsik i ręczników kuchennych. Może za najnowsze Volvo, bo na pewno, nie za Toyotę czy Fiata.

To miał być wpis o pewnych tabletkach. Ale jakoś nie wyszło. Może innym razem. Miał to być też ostatni wpis. I po nim już nigdy więcej. I też nie wyszło.

Comments

  1. Poszukujący sprawdzonych informacji przyjdą po nie tam, gdzie miód nie zalewa uszu, to na takich czytelnikach ci zależy, prawda? Pierdolić pierwszy milion, który byłby ukradziony – sobie z sumienia i potencjalnym konsumentom z kieszeni. Gwarantuję, że nadal nie byłby taki łatwy do osiągnięcia, a smród by się ciągnął w nieskończoność

  2. I takie teksty lubię, konkrety,nie „pierdu pierdu, sru sru”!
    Pierwszy milion w Twoim zasięgu Ewcik :*

    1. Ale pierdu pierdu sru sru najlepiej się ponoć czyta….

  3. A co z tymi tabletkami???

    1. Recenzja będzie, kiedyś…

  4. ..nawet nie myśl o ostatnim wpisie..
    tylko pisz,pisz,pisz,bo fajnie Ci to wychodzi !!! 🙂
    i
    wiem,że zasługujesz na najnowsze VOLVO
    acha
    przypomnij mi przy gdy się spotkamy,bo mam dla Ciebie dobry temat do wpisu
    RzR

    1. Uwielbiam takie niusy! Z życia wzięte.

  5. Super tekst, mocny i daję dużo do myślenia.

  6. Mocne, ale prawdziwe. bardzo mi się podoba.;)

  7. Niestety współcześnie szczerość nie jest wartością lubianą. Niektórzy za szczerość potrafią się obrazić. Nie lubimy słuchać prawdy i nie lubimy jej wygłaszać, no bo przecież jeszcze komuś zrobimy krzywdę. Prawda jest jednak taka, że częściej krzywde można wyrządzić kłamstwem, niż szczerością. Osobiście szerość sobie bardzo cenię, zarówno w życiu, na codzień, jak i na blogu. Życzę zatem aby postanowienia i plany się spełniły. Pozdrawiam 🙂

    1. Dziękuję Ci bardzo. Prawda boli i nie zawsze jest przyjemna..

  8. Wow! Jestem pod wrażeniem. Zainspirowałaś mnie do napisania kolejnego tekstu:) dzięki !

    1. bardzo się cieszę. Tylko pochwal się koniecznie, tym co stworzyłaś!

  9. Dla mnie ważniejsze jest czyste sumienie i pisanie w zgodzie z samą sobą. Jak coś mi się podoba, to o tym napiszę, jak nie, to chyba to wolę przemilczeć. Jak ktoś lubi brać wszystko, co mu dają, czy pasuje do niego, czy nie, to już jego sprawa. Ale ja takiej osobie średnio wierzę i nawet nie chce mi się tego czytać.
    p.s. Jednak kłamanie jest trudne, trzeba później pamiętać, komu i gdzie się jakąś ściemę walnęło, a mnie się nie chce 😀

    1. To się nazywa: uczciwość. Za dużo zachodu i wstydu z tym kłamaniem.

  10. Mam w planach poczynić wpis mający coś podobnego na myśli, bo dlaczego mają ludzie czytać akurat mnie? 🙂 Nie znosze tych komentarzy w stylu „obs za obs”, no krew mnie zalewa, jak zobaczę nick kogos nowego u siebie to sama zajrzę jak będe chciała 🙂

    1. Dokładnie, tylko „tą modę” zaczęły „małolaty”. Drażni mnie to. Bardzo psują naszą opinię. Nie sądzisz, że trzeba zacząć reagować?

  11. Dobrze, że to nie jest ostatni wpis 😉 A co do polecania – ja zawsze robię to szczerze, współpracuję z firmami, ale tylko tymi, których produkty naprawdę mnie zachwycają i uważam, że warto je polecać.

    1. Dokładnie. Dlatego, przede mną jeszcze dłuuuuga droga….

  12. Mam nadzieje, że już Ci do głowy nie przyjdzie , żeby nie pisać! Ja jeśli coś pokazuję, zareklamuję to jak wspomniała Matka na Szczycie, mając pewność, że mi to odpowiada. Jednak patrząc na to wszystko – jednemu odpowiada, drugiemu nie…

    1. To nie jest łatwy kawałek chleba… mimo, że często jest przyjemny…

  13. Kiedyś zraziłam się czytając właśnie sponsorowane opinie na internecie. Ale wiem, że są osoby, które szczerze, tak jak Ty, potrafią napisać prawdę. Swoją subiektywną ocenę. I to jest ważne 🙂 Dziękuję za szczerość co w dzisiejszych czasach pewłnych obłudy jest tak rzadko spotykane !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *