Spontaniczna decyzja.

Nie widziałyśmy się dawno. Dobrych kilka miesięcy. Chciałyśmy nadrobić zaległości. A jest o czym rozmawiać. Przecież się tyle u nas obu zmieniło. – Chodź, pojedziemy do mnie, mam butelkę czerwonego wina a do jedzenia zrobimy sobie frytki, jak kiedyś. Spontaniczna decyzja. Sprawdzaj za ile mamy najbliższą dziewiątkę, a ja szybko znajdę ładowarkę do telefonu bo mi pada bateria. 4 minuty. Tyle miałyśmy aby dobiec do przystanku. Kierowca widział jak biegniemy i zaczekał z otwartymi pierwszymi drzwiami. Ludzki człowiek.

Wpadłyśmy dyszące.

Pierwsza myśl – złapać oddech, druga, fuck – nie mam biletu. Ani torebki, przez szukanie tej cholernej ładowarki zapomniałam o torebce. Szybkie szperanie po kieszeniach i mam 2,20 zł. – Przepraszam, czy można u pana kupić bilety? Tak, 2,40 zł. Fuck. A ja potrzebuję dwóch. I negocjacje, że to tylko 3 przytanki, niech pan sprzeda, oddam następnym razem te 20 groszy. Ulitował się.

Został jeszcze jeden przystanek.

Już byłyśmy prawie na gołębiowie, szykowałyśmy się już do wysiadki, – Proszę bilety do kontroli. O żesz kurde mać. Mówię, Marta pokaż panu swój bilet, bo ja nie mam. U Pani będzie mandacik w wysokości 1950 zł. Że kuźwa ile? Ale błagam, wysiądźmy tutaj. Ja nawet tyle nie zarabiam. I nie mam przy sobie dokumentów.

Płacz i płać.

Ale nie ma innych, mniejszych kwot mandatowych? Skąd taka suma? To chyba żart. Przejechałam tylko trzy przystanki komunikacją miejską a mandat jak za limuzynę rządową. – Takie są konsekwencje jazdy na gapę i wzywamy policję bo nie ma dokumentów. Ale ja panu podam wszystkie dane… przecież znam je na pamięć, jestem Ewelina, Ewelina, ale jak dalej? Nie wiem, nie pamiętam ….

Na szczęście to był sen. Tylko sen. Za dużo kryminałów przed snem i czekolady. I chce mi się teraz frytek. Tych domowych, ze starych ziemniaków!

Comments

  1. kanary to i w snach sa nieludzcy..
    i dlatego kupie ten bilet i jade do Ciebie na te frytki..:-)

    1. Byłoby fantastycznie!

  2. Wiedziałam, że to tylko sen. Ty byś nigdy nie wsiadła bez biletu 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *