Pierwszy krok zrobiony- karnet na siłownię aktywny. Potrzebowałam tego. Dziś to poczułam. Nie byłam na zajęciach, które mnie motywują. Bo były najprościej mówiąc-za ciężkie-Fat killer czy jakoś tak… jeszcze je zaliczę… ale nie teraz. Fitness motywuje Mnie ogromnie. Zajęcia grupowe zmuszają do wysiłku przez całe 55 minut. Jest rozgrzewka, odpowiednioContinue Reading

Tak, w weekend też poszłam do pakerni. Jest niedziela, wieczór, a ja z przyjemnością zapisuje swoje osiągnięcia. Nie zrywałam się o szóstej rano, bo klub czynny jest od 8-20. Pierwsza myśl, czy będzie bardzo dużo osób? Tak może być, bo każdy klubowicz może zabrać ze sobą osobę towarzyszącą. Więc naContinue Reading

Wczoraj kupiłam sobie na targu dresy. Zwykłe szare i luźne dresy. Oczywiście rozmiar M/L. Nie jestem wysoka. I te moje 60 kg. Gdyby nie ten paskudny odstający brzuch i złączone do kolan nogi, pewnie byłabym całkiem całkiem. Dla siebie! Ale tak nie jest. Nie jestem gruba – moje BMIContinue Reading