O tym jak Paniusia z Siczek zepsuła  niszczarkę w pracy,  po pracy auto i poszła do fryzjera po wielkie zmiany! Nie zatrzymała mnie awaria auta, nie zatrzymał deszcz. Mokre włosy, buty, spodnie i skarpetki. Biegłam w deszczu. Spóźniłam się, ale dotarłam. Fakt, wystraszyła mnie upadająca na podłogę suszarka, pomyślałam wtedy:Continue Reading