Kolejny krok do przodu. Powoli ale do przodu. Ciało mi się nie zmienia, centymetry nie uciekają ani bicki nie rosną, i wciąż nienawidzę biegać. Gdy jest rozgrzewka to po drugim kółku mam ochotę wybiec z sali. Nie wiem co się dzieje ale to jest dla mnie straszne. Zdecydowanie wolę inneContinue Reading

Ostatnio, po dość długim czasie, koleżanka zapytała mnie “i ciągle chodzisz codziennie na siłkę?“. Zawstydziłam się. Nie widziałyśmy się kilka miesięcy, a u mnie się tak zmieniło. Bo nie chodzę już codziennie i nie biegam na bieżni. Niemożliwe – staje się możliwe – moje pierwsze 50cm. Ważę tyle samo co pierwszegoContinue Reading

Ćwiczę już od jakiegoś czasu.  Chodzę do pakerni regularnie kilka razy w tygodniu. Karnet przedłużam co miesiąc. Mam swoje ulubione zajęcia. I lubię ćwiczyć z wybranymi instruktorkami. Byłam chyba na wszystkich możliwych zajęciach fitness. Tych bardzo intensywnych i trochę mniej wymagających. Nie byłam tylko na jodze i pilatesie. Bo toContinue Reading