Tak, w weekend też poszłam do pakerni. Jest niedziela, wieczór, a ja z przyjemnością zapisuje swoje osiągnięcia. Nie zrywałam się o szóstej rano, bo klub czynny jest od 8-20. Pierwsza myśl, czy będzie bardzo dużo osób? Tak może być, bo każdy klubowicz może zabrać ze sobą osobę towarzyszącą. Więc naContinue Reading

Wczoraj kupiłam sobie na targu dresy. Zwykłe szare i luźne dresy. Oczywiście rozmiar M/L. Nie jestem wysoka. I te moje 60 kg. Gdyby nie ten paskudny odstający brzuch i złączone do kolan nogi, pewnie byłabym całkiem całkiem. Dla siebie! Ale tak nie jest. Nie jestem gruba – moje BMIContinue Reading

Odkąd pamiętam, zasypiałam do pracy na 11-tą. W weekendy spałam do 14-tej. Moja córka to już dwunastka więc nie muszę się zrywać rano. Też lubi pospać. W sumie wszyscy tak mamy. Jak możemy to śpimy! Dlatego mnie samą to tak dziwi. Z chęcią wstaję o 6 rano. Uwielbiam ten zapachContinue Reading