Dwa wpisy, bo wciąż walczę z internetem i nie znoszę czytać długich wpisów.  Jest impuls i jest wpis. Nie, najpierw jest walka o internet, z pogodą. Z warunkami atmosferycznymi. Z deszczem i wiatrem. Zresztą gdy miałam tani internet stacjonarny nic mnie nie obchodziło. Ani wiatr, ani deszcz, burza czy śnieg.Continue Reading

Pisany pod wpływem chwili, z garścią emocji i negatywnych uczuć, jestem po prostu wściekła. Życie studenta jest beznadziejne. I to nie z powodu oblanego egzaminu, ale “wyobrażenia” wykładowców, szanownych profesorów, nie szanujących zwykłego studenta, mających w nosie ich życie osobiste, rodzinne i ważne momenty – takie, które zdarzają się razContinue Reading