On mnie pochłania. Zaprząta moje myśli i moje ciało jak jesteśmy razem. Nikt tak się nie cieszy na mój widok jak on i to codziennie. Najwspanialsze budzenie ever – szósta dziesięć: “chodź obudzimy Ewę” i nagle czuję dwie giga pazurzaste łapy o zapachu śmierdzących skarpetek na szyi a za chwilęContinue Reading

Nieważne, że nie na temat. Nieważne, że nie pisałam długo. Nie piszę na siłę aby coś było. Piszę gdy mam coś ważnego do powiedzenia. Nieważne, że dla niektórych będzie to nieważne. Zatrzymuję uczucia i myśli. Dla mnie jest mega ważne. Szczęście i miłość to niby oczywiste ale odczuwalne na milionContinue Reading