“Pomocy, ratunku, nie dotykaj mnie”

"Pomocy, ratunku, nie dotykaj mnie"

5.20 Dla mnie środek nocy “Pomocy, ratunku, nie dotykaj mnie ” i pisk dziewczyny na klatce, gdzieś na górze. Zerwalismy się oboje, spojrzeliśmy na siebie i od razu do drzwi. Mąż otworzył je i nasłuchiwał: i znów “ratunku, nie dotykaj mnie “. Mąż od razu pobiegł na górę. Gdy usłyszałam jego słowa: “niech ją pan puści ” bez zastanowienia pobiegłam …