Długi weekend w Gdyni.

Cztery dni mi wystarczyły, aby się zregenerować i odpocząć. Frytki na śniadanie albo jabłka. A ostatniej nocy zimny prysznic. Tak na pożegnanie. Czyli prawie tak samo jak na przywitanie. Długi weekend w Gdyni. Długi weekend w Gdyni. Jechałam z nastawieniem czysto towarzyskim (modląc się aby tylko nie padało) i zmokłam od razu – przy pierwszej okazji, jak tylko wysiadłam z taksówki. …

See bloggers – Blog Conference Poznań – jak było? Masakra!

Dostałam się. Byłam. Poznałam mnóstwo ludzi. Było super. Tak napisze te 600 blogerów. A co ja mogę o tym powiedzieć? Początkująca szara myszka?  Nieśmiała jak cholera! Mogę jedno.  Masakra. I na pewno nie będę słodzić! I co ja robię tu? Piszę od niedawna. Nie znam się na tym kompletnie, można rzec, że dopiero raczkuję w tym temacie. Robię to z …