Pierwszy tydzień za mną.

Dzień dobry, Pan po wynik, jak nazwisko? Iwański, już szukam. Idzikowski, Ignasik, Styczyńska… co? Jeszcze raz. Idzikowski, Ignasik, Styczyńska, Starnawski, kuźwa, co to ma być. Co tu robi Styczyńska na I. Proszę zaczekać, zaraz znajdę Panu wynik. Pewnie jest na S, Sankowska, Słowiński, Stankowski, Dąbrowski, Dostojewska, kuźwa, co tu robi D w S. Ratunku. -Dzień dobry, już wyceniam Panu badanie, sekundę. …

A może to był sen..

Nie, nie, tylko nie przede mną. Plis. Jakoś dziwnie, ale boję się tych samochodów. Przecież każda ta bala może się wysunąć, może strzelić jakieś zabezpieczenie, albo może przede mną gwałtownie zahamować i wtedy jedna z nich, najpewniej jedna z tych na górze wyleci mi na maskę, albo do środka. A może to był sen.. Miałam stracha Ale cóż wepchał się, to …

Uzależniona od sportu. Przyznaję się bez bicia.

Wchodzę na salę. Jasne światło. Muzyka drętwa. Bez rytmu. Zupełnie nie zachęcająca do ruchu. Nawet rytmu nie miała. Wzięłam XCO w ręce, i grzecznie stanęłam w swoim ulubionym miejscu. Sporo osób. Można rzec pełna sala.