Uwielbiam chodzić na siłownię, zawsze mój trening wygląda tak samo, mimo, że są różne zajęcia fitness. Dzień świstaka, ale lubię tak. Idę, robię to co zaplanowałam i wychodzę. Wkurzam się tylko gdy czegoś nie zrobię, bo zajęty orbitrek lub bieżnia. A przecież nie pójdę na salę główną, do facetów! OContinue Reading

Pierwszy krok zrobiony- karnet na siłownię aktywny. Potrzebowałam tego. Dziś to poczułam. Nie byłam na zajęciach, które mnie motywują. Bo były najprościej mówiąc-za ciężkie-Fat killer czy jakoś tak… jeszcze je zaliczę… ale nie teraz. Fitness motywuje Mnie ogromnie. Zajęcia grupowe zmuszają do wysiłku przez całe 55 minut. Jest rozgrzewka, odpowiednioContinue Reading